Księga dwudziesta piąta
Tadeusz ochłonął, po schodach w dół zleciał
I w pierwszym odruchu do portu zaleciał
W porcie się załapał na rejs wycieczkowy
I wkroczył na poklad, lecz był tutaj nowy
I spojrzał po wszystkich, w glowę się podrapał
I pojął na jaki Rejs to się załapał.
'Witamy Cię Tadziu', powiedzial Kaowiec
'Podejdź tu na scenę i coś nam opowiedz'
Tadek się pokłonił z bardzo dużym gestem
'Bardzo mi jest przykro, pan Tadeusz jestem.
Co mam wam powiedzieć?' wypalił z kopyta
'Czego chcecie wiedzieć, niechaj każdy pyta'
'Co jest z polskim kinem?' ktos spytał spod ściany
'Co lubisz oglądać, gdy jesteś naprany?'
'Ja najbardziej lubię to "Milczenie owiec"'
Odrzekl mu Tadeusz, lecz zaraz Kaowiec
Zwrocil się do niego z błyskiem w oku dziwnym
I rzekł do Tadzika z obliczem naiwnym
'To nie jest zabawa, jesteś na komisji
powiedz nam tu zaraz, co wiesz o "Seksmisji"
Czy widziałes "Kanał", "Potop" albo "Misia"
Co mozna zobaczyc w naszych kinach dzisiaj?'
I pojął Tadeusz, że to przesłuchanie
Wiec przed zebranymi rozpoczął bajanie
'W wielu filmach grywa niejaki Żebrowski
Lecz lepszy od niego byłby Sidorowski
A zamiast Figury, mam koncepcję nową
Chyba bym umiescił samą Mamoniowa
A Anthony Hopkins, ten z "Milczenia Owiec"
To wypisz wymaluj nasz mily Kaowiec'
Lecz tego Kaowiec widać nie wytrzymał,
Bo Tadka pochwycił i w górze przytrzymał
Tadeusz pomyślał 'Ależ głupi byłem
Czemu, ach czemu, z Kaowca zadrwilem?'
Stronę stworzył, oraz dodał polskie literki do utworów
Tomasz 'Merlin' Kolinko w roku pańskim 1999 / 2000. Oryginał znajduje się
pod adresem http://www.sprint.com.pl/~tom/pt